Jak podawać antybiotyk dziecku

Ostatnio, gdy przyznałam się pediatrze, że byłam chorowitym dzieckiem, a moją domeną były zapalenia płuc i zapalenia ucha, uśmiechnęła się „no to już wiemy, po kim Żółwik to ma”. Dopiero wtedy do mnie dotarło, że faktycznie, tak wiele moich cech odziedziczył, że i tą skłonność (nie da się ukryć, że charakter ma po mnie) najwyraźniej przejął.

Jeżeli śledzisz bloga Agumama albo fanpage na fejsie to wiesz, że niedawno byłam gościem Pytania na Śniadanie. Na kanapie w studio zasiadał także doktor Narcyz Sadłoń. Wraz z prowadzącymi i panem doktorem rozmawialiśmy o podawaniu antybiotyków i tego, czy da się ich uniknąć w trakcie leczenia dziecka. To nagranie możesz zobaczyć tutaj.

Po tym wystąpieniu trafiłam na taki komentarz w sieci (pisownia oryginalna):

„Wolę wsiąść antybiotyk niż 10 syropów, stertę tabletek. po 2 dawkach już czuję się jak nowo narodzona.gdy dzieci są chore od razu proszę o antybiotyk.już na drugi dzień czują się o niebo lepiej!. Zawsze tak robiłam i będę robić.”

Czy pediatrę rzeczywiście można „poprosić o antybiotyk”? Czy to jest rozsądne by, czy jest taka potrzeba czy nie, od razu sięgać po najsilniejszą broń?

Naturalne antybiotyki

Jest całkiem spora grupa naturalnych antybiotyków m.in. miód, czosnek, cebula, imbir, ale także bazylia, oregano, kurkuma, żurawina, chrzan, ekstrakt z pestek grejpfruta oraz propolis. To ich właściwości warto wykorzystać w pierwszych dniach infekcji, albo gdy na przykład choroba rozpoczęła się w weekend i na wizytę u pediatry musicie poczekać do poniedziałku.

Ja zaczynam akcję ZDROWIE od produkcji własnego syropu z cebuli, czosnku i miodu.

Próbuję też zwalczyć infekcję używając maści rozgrzewających, inhalacjami z soli fizjologicznej czy domowymi herbatkami „z wkładką” np z imbirem czy sokiem z czarnego bzu.

Nie jestem przeciwniczką podawania antybiotyków. Jestem za wyczerpaniem możliwych sposobów leczenia. Na razie bilans jest taki, że Wiercisław nigdy nie brał antybiotyków a Żółwik ma już pokaźną kartotekę.

jak podawać antybiotyk

Przygotowanie leku

Antybiotyki dla niemowląt i dzieci mają przeważnie postać zawiesiny. Zatem przed pierwszym podaniem przygotuj zawiesinę dokładnie według instrukcji podanej na opakowaniu. To bardzo ważne ponieważ dawka, którą określił lekarz ściśle wiąże się z wagą dziecka i ilością substancji czynnej leku.

Przechowywanie antybiotyku

To też określa instrukcja dołączona do leku. Antybiotyki takie jak Zinnat, Amotaks czy Augmentin po rozrobieniu muszą być przechowywane w lodówce. Ale już np leku Klacid nie wolno trzymać w lodówce.

Fabrycznie zamknięty antybiotyk ma taką przydatność, jaka podana jest na opakowaniu. Rozrobiony lek zwykle może stać tylko 10-14 dni. Po ich upływie należy go wyrzucić, nawet jeżeli nie został do końca zużyty.

Jak podawać antybiotyk dziecku

Antybiotyki zazwyczaj podaje się 2x na dobę. Chociaż są takie leki, które trzeba podać dziecku 1x albo 3x. Lekarz dokładnie powie Ci, jakie dawkowanie zaleca. Jeżeli mimo to nie masz pewności, dopytaj jak podawać antybiotyk dziecku.

Bardzo ważne jest regularne przyjmowanie leku, zawsze o tych samych porach, z tolerancją +/- 30 min. Na przykład lek dawkowany 2x dziennie podaje się dokładnie co 12 godzin np. 8/20, 9/21. Wybierz takie pory, kiedy dziecko nie śpi, kiedy jesteście w domu, kiedy będzie po jedzeniu. Dlaczego tak? Jeśli ustawisz antybiotyk na 5 będziesz musiała dziecko wybudzić, podać coś do jedzenia i dopiero lek. Ja zwykle wybieram właśnie 8/20 lub 9/21.

Najczęściej antybiotyk podaje się po jedzeniu. Jeżeli jest inaczej – przeczytasz o tym w ulotce leku.

Ile trwa antybiotykoterapia?

Tak długo, jak zalecił lekarz. Najczęściej 7 lub 10 dni. Ale są też antybiotyki działające w ciągu 3 czy 5 dób. Nie przerywaj antybiotykoterapii na własną rękę i nie przedłużaj jej wbrew zaleceniom lekarza. Jeżeli masz wątpliwości co do działania, poproś o dodatkowe badania dla dziecka. Masz do tego prawo. Wymaz z gardła, ucha, nosa czy antybiogram pomogą ustalić, przede wszystkim, czy dziecko zmaga się z zakażeniem wirusowym czy bakteryjnym. Na podstawie wyników, w razie konieczności, lekarz dobierze też taki antybiotyk, na który dany szczep bakterii nie jest odporny.

Probiotyk czyli cholernie ważna osłona

Antybiotyk, w bardzo dużym uproszczeniu, wycelowany jest nie tylko w złe bakterie, ale też i te dobre, żyjące na przykład w przewodzie pokarmowym człowieka. Po antybiotykoterapii organizm człowieka jest wyjałowiony. Nie ma odporności. Organizm dorosłego kilka tygodni wraca do formy po takim leczeniu. Organizmowi dziecka potrzeba nawet pół roku na powrót do formy sprzed antybiotykoterapii. Żeby chociaż trochę wspomóc organizm, zawsze w trakcie leczenia antybiotykiem, podawaj dziecku również probiotyk.

Uwaga: Żeby probiotyk miał szansę zadziałać, nie powinien być podawany wraz z antybiotykiem, ale z minimum godzinną przerwą.

Uwaga: Probiotyku, stosowanego według zaleceń, nie sposób przedawkować. Dlatego warto kurację probiotyczną przedłużyć nawet o 2-3 tygodnie po zakończeniu antybiotykoterapii.jak podawać antybiotyk cytat

 

Jaki jest Twój stosunek do antybiotyków? Masz swoje domowe sposoby na walkę z infekcją u dziecka? Czy wolisz aby lekarz przepisał antybiotyk aby choroba po prostu odpuściła?

 

  • Mam to szczęście, że moje dzieci mało chorują, córka jeszcze nie brała antybiotyku, a syn w wieku 5 lat. Zazwyczaj wystarczają mniej inwazyjne leki plus domowy sok z malin. 🙂

  • mój starszak brał antybiotyk dwa razy w życiu, młodszy jeszcze nie – i oby tak zostało!

  • Ann

    Moja starsza córka niestety przyjęła bardzo dużo antybiotyków. Był taki okres, że co miesiąc chorowała na zapalenie ucha, oskrzeli bądź płuc. Na szczęście od prawie 3 lat nie bierze żadnych antybiotyków tfu odpukać.

    • Podobnie jak mój Żółwik 🙁 Na szczęście dzieci z tego na ogół wyrastają. Szkoda tylko, że najpierw muszą swoje odchorować 🙁

  • W okresie chorób to idealny wpis dla nas. Unikam antybiotyków jesli tylko to możliwe. Naturalne rozwiazanie stawiam na pierwszym miejscu. U nas sprawdza się syrop z cytryny, miodu, cebuli i imbiru 😉

  • Dokładnie jak u Ciebie – wyczerpuję na maksa domowe sposoby, a antybiotyk to konieczność, ostateczność;) i tym sposobem pięknie zbudowałam odporność mojej córce. Jeśli miałabyś ochotę, będzie mi niezmiernie miło jeśli znajdziesz chwilę, by zajrzeć do mnie;) – między innymi natrafiłam na super książkę, którą recenzuję „Zioła dla zdrowia dzieci” – miałaś może z nią styczność?

  • Zabraklo mi czegoś… Konkretnie nie wspomnialaś albo ja nie zarejestrowałem nic o rozwalaniu odpornosci. Kazdy antybiotyk sieje spustoszenie w organizmie dziecka i nie jestem zaden anty. Moje dziecko dostawalo takie prochy, że nazw z pamieci nie wymienię. Dostała tak zwany antybiotyk ostatniej szansy. On moze siedziec i rok czasu w nas.
    Rowniez syrop z cebuli stosujemy.
    Ja dodatkowo jak jestem przeziebiony, to… Idę na skakanke… Wypocić dziada. Antybiotykow sam nie biorę.

    • To znaczy, że nie przeczytałeś do końca bo temu poświęcony jest cały ostatni akapit 😉 Piszę o tym, że organizm po antybiotykoterapii pozbawiony jest odporności i o tym, że po 1 kuracji organizm dziecka dochodzi do siebie około pół roku. Myślę, że to daje do myślenia.

  • Zawsze pamietam, by probiotyk podawać nieco dłużej 🙂

    • Ja zazwyczaj kończyłam wraz z antybiotykiem lub brałam tylko do końca opakowania. Dopiero przy Żółwiku dowiedziałam się, że powino się podaać dłużej. Ma sens lecz było dla mnie zaskoczeniem 😉

  • Dorota Kotlińska

    Maksymalnie długo staram się walczyć bez antybiotyku 🙂

  • Mamy ruszamy

    Są sytuacje, w których nie ma innej opcji niż antybiotyk … lecz 2-3 tygodni probiotykoterapii i wzmacniania odporności to moim zdaniem zdecydowanie za krótko. Tak jak piszesz organizm dochodzi do siebie około 6 miesięcy. Odbudowa flory bakteryjnej odbudowuje się też właśnie około 6 miesięcy (zależy od przypadku). Co ciekawe u dorosłych może to zając zdecydowanie dłużej.

  • Na szczęście, odpukać, antybiotyki nie goszczą u nas od dawna. Oby tej zimy zdrowie było równie łaskawe!

  • Staram się na poczatku zawsze leczyć domowymi sposobami. Antybiotyk to dla nas ostatecznosc

  • Mama Gadżet (Mamagadżet)

    Póki co antybiotykoterapia nas omijała szerokim łukiem, syn ma 1,5 roku i co najwyżej miał katar i gorączke jak mu zęby wychodziły.
    Najbardziej podoba mi się akapit o naturalnych antybiotykach, sama nie lubię siebie faszerowac lekami a tymbardziej dziecka.

  • Sylwia Antkowicz

    Nigdy nie kwestionuje jesli lekarz przepisuje antybiotyk, ale tez nie prosze oo niego. Wolalabym by corka miala jak namniej antybiotykow ale jesli jest rzeczywiscie potrzebny to podaje.

  • Na szczęście już bardzo długo udaje nam się unikać antybiotyków. Ja profilaktycznie podaje dzieciakom wit. D codziennie, szczególnie jak zaczyna się jesień. Lubię tez wcisnąć im maksymalnie dużo cytryny do herbaty. Póki co od września nie opuścili jeszcze ani jednego dnia w przedszkolu i szkole 😉

  • Mimo, że jeszcze nie mam dzieci to sama wiem po sobie, że w ostateczności zwykle łykam antybiotyki, bo jednak one niszczą i to bardzo organizm 🙂

  • Staram się w miarę możliwości unikać antybiotyków, ale jeśli lekarz uznaje, że są konieczne to mu wierzę. W końcu to on jest specjalistą, a nie ja 😉

  • Bardzo ważne i praktyczne informacje. Unikam antybiotyków jak to tylko możliwe ale kiedy trzeba to łączę je z probiotykami.

Moje kanały social media

Zawsze będziesz na bieżąco.

Close