Rozmiary ubranek dziecięcych czyli jak się nie pogubić

7 czerwca 2017 | Komentarzy: 19

Kasia to moja koleżanka z pracy. Gdy po raz pierwszy została Mamą, ja dopiero marzyłam o dzidziusiu. Słuchałam wszystkich Jej opowieści. Ale z największym podziwem chłonęłam, gdy mówiła „Mojemu synkowi to już tak na 98 kupuję ubranka”. Co to do cholerki 98?! Rozmiary ubranek dziecięcych były mi totalnie obce…

S,M, L czy XL – to była moja bajka i taka rozmiarówka była mi znana. „Na 56” czy „na 98” było dla mnie tak abstrakcyjne jak nauka Chińskiego. Przy kompletowaniu wyprawki wciąż jeszcze nie było to dla mnie oczywiste czy kupować ubranka na 56 cm czy raczej już na 62.

Rozmiary ubranek dziecięcych

Tabela rozmiarów ubranek dla dzieci obejmuje okres od noworodka do starszaka czyli od 0 do mniej więcej 9-ciu lat. Warto pamiętać, że najszybciej dziecko rośnie przez pierwszy rok życia. Wtedy lepiej sprawdzają się mniejsze ilości ubranek w danym rozmiarze oraz takie, które można ze sobą łączyć. Później, gdy maluch zaczyna się przemieszać, pełzać i wszędzie zaglądać potrzeba więcej ubrań bo będą się brudzić w zatrważającym tempie. Przedszkolak i starszak już takich ubranek potrzebuje znacznie więcej.

agumama tabela rozmiarów ubrań dziecięcych

Różne oznaczenia producentów

Jedni producenci (np. Mothercare) podają wiek dziecka np. 0-3 miesiące, 3-6 miesięcy. Inni (np. 5-10-15, H&M) odnoszą się do długości/wzrostu dziecka 62cm, 86cm, 104cm. A niektóre marki (np. Lupilu) łączą rozmiary np. 62/68, 74/80, 86/92. Są też tacy, którzy mają własną rozmiarówkę np 59 cm czy 81 cm (np. Tape a l’Oeil czy Tex od Carrefour). W F&F marki Tesco część ubrań oznaczona jest według wieku dziecka a część według wzrostu.

I jeszcze jedno: ubranka z poszczególnych marek mają różną rozmiarówkę. Czasami są to niuanse, a czasami jest to pełny 1 rozmiar.

W takich przypadkach warto jest mieć wydrukowaną tabelę rozmiarów w torebce. Znajdziesz ją w wersji do pobrania na końcu tego tekstu.

Ubranka dla wcześniaka

Przedwczesne narodziny moich synków, kompletnie pokrzyżowały cały mój zakupowy plan. Poszłam za radą koleżanek i kupiłam mało rzeczy na 56, więcej na 62. Tymczasem chłopcy urodzili się mając po 42 cm i wystartowali od rozmiaru 46/50. Wszystko mi się poprzesuwało w kwestii sezonów, długich, krótkich rękawów itp.

Dlatego już od etapu planowania wyprawki warto ubranka kupować rozważnie, słuchając rad innych Mam. Bo może się okazać, że wystartujecie od innego rozmiaru albo, że sezon może mieć spory wpływ na to, co będzie najbardziej potrzebne.

Jakie są Twoje doświadczenia z ubrankami dziecięcymi? Jesteś na etapie kupowania wyprawki czy już z wprawą robisz potrzebne zakupy na kolejne sezony? Ufasz jednej marce czy raczej wygląd ubrania decyduje czy je kupisz?

Tutaj możesz pobrać i wydrukować tabelę zawierającą rozmiary ubranek dziecięcych (KLIK).

Możesz śledzić Agumamę na Bloglovin


Tagi: , , , , , , , , , , ,

  • Ja kupiłam do szpitala większość ubranek na rozmiar 62 (choć miałam też paczuszkę oznaczoną 56), ale mój mąż ma 193 cm wzrostu, ja 168 cm, więc zwyczajnie logicznym wydawało mi się, że Młody będzie „wysoki” 🙂 I miałam rację 😉
    A co do rozmiarówki, to jest jeszcze nic. Po dzień dzisiejszy zdarza mi się kupić za małą czapeczkę… No nie umiem wybrać dobrze…

    • Veronica

      Mam podobnie z kupiwaniem czapek tylko w tę drugą stronę tz. wszystkie kupione przeze mnie czapki są za duże na syna.

  • Mama Tosiaczka

    Co sklep to inna rozmiarówka nie tylko ubrań, ale i butów. Dlatego najczęściej zabieramy młodego szczególnie do mierzenia obuwia.

    • Wiesz, przy starszym dziecku jest już i większe doświadczenie. I zna się jego wymiary choćby z kontroli pediatrycznych.
      Najtrudniej jest, gdy maluszek jest dopiero w drodze lub niedawno się urodził. Wtedy można oszaleć z niewiedzy i braki doświadczenia.
      Ja nakupiłam ubrań na 62 jak szalona. Chłopcy urodzili się dużo przed terminem. Późno weszli w normalną rozmiarówkę. Rozjechały nam się sezony. Brak doświadczenia dał się we znaki.

  • Katarzyna Wójcik Respendowicz

    Prawda jest taka,że każda firma ma inną rozmiarówkę,po prostu trzeba mierzyć:)

  • Ale fajne zestawienie, które powinna przeczytać każda kobieta w ciąży, i każdy, kto chce kupić na prezent jakieś ubranko dla dziecka. Będąc mamą już czasami na oko widzę, że niektóre rozmiarówki są zaniżone albo zawyżone, ale jeśli ktoś chce kupić coś na prezent, to zawsze jest ciężej. Jeśli się wahamy warto wziąć o jeden rozmiar większe ubranko 🙂

    • Masz całkowitą rację 🙂 I ja się tego trzymałam, gdy kiedykolwiek kupowałam ubranko w prezencie. Wolałam żeby było na później niż żeby w ogóle nie pasowało.

  • świetna tabela!! Wyślę ją cioci Ingi, która zawsze kupuje jej za duże ubranka 🙂

    • Aniu, za duże to pół biedy bo będą na trochę później. Gorzej gdyby niedoszacowywała bo wtedy już tylko wymiana na większe lub zwrot 🙂

  • Ja po prostu kupowałam zawsze na oko 🙂 Teraz już nie mogę, młoda weszła w fazę, że każde spodnie musi przymierzyć, robi się z niej mała kobietka i nie wszytskie dobrze jej leżą 🙂

  • Karolina Jarosz Bąbel

    O to prawda ja do tej pory mam problem jak kupuje ubranka. Ale na początek nie warto wariować bo np. u nas Alex urodził się 57 cm więc bardzo szybko przeskoczył ubranka na 56. I minęła dosłownie chwila i już chodził w 68.

  • Ja się sugerowałam kolejnymi pomiarami w ciąży, bo dookoła wszyscy mówili, że na 56 cm to mam kupić mało, że dziecko właśnie ten rozmiar 56 to ponosi dwa-trzy tygodnie. A tymczasem moja Hania urodziła się malutka – 2650 g i 53 cm i całe szczęście, że mieliśmy spory zapas ciuszków. Z Matyldą było podobnie jak u Ciebie, wcześniak o wadze 1900 g, pierwsze tygodnie to rozmiar 44 (według Tesco i brytyjskiego George’a, bo głównie stamtąd mieliśmy ciuszki). Ale trzeba przyznać, że czasami rozmiarówki są w cały świat.

  • Przy trójce dzieci wiem że rozmiar rozmiarowi i nierówny dlatego przeważnie kupuje na oko lub zwyczajnie się mierzymy 😉 każde dziecko jest inne – i niestety ciężko trafić idealnie w rozmiar z tabeli Ale przy każdym kolejnym dziećmi jest łatwiej—> To tak na pocieszenie 😛

  • Sylwia Antkowicz

    Moja Ala jakoś tak wolniej wyrastała z każdego rozmiaru. Obecnie ma 15 miesiecy i pełną gamę rozmiarówki – od 68 do 86 – i widać tu jak się różnią rozzmiary w sklepach. Pepco ma chyba najmniejsze ubranka, z kolei w Lidlu i Tesco są dość duze.

  • Ja kupuję zawsze na oko. W Pepco rozmiary pasują do wieku moich dzieci. W Lidlu za duże a w hm za małe 😃

  • O tak! Na początku to można zwariować z tą dziecięcą rozmiarówkę

  • Ech, dzieci czasem wystrzelą w górę jak strzała. Trzy lata, pięć lat, dziesięć lat i cały okres dojrzewania potrafi sprawić że rozmiar zmieni się z dnia na dzień. Z niemowlakami też jest śmiesznie.

    Pozdrawiam, Josie || Zapraszam na: zoio.pl

  • Bardzo lubię ubrania z Tchibo i Lidla, ale ponieważ mają łączone rozmiary to okresowo nie pasują 😉 moi chłopcy mają dwa lata różnicy i niby rodzeni w tym samym miesiącu a noszą zupełnie inne rozmiary, ciężko mi zaplanować, czasami kupuję coś na zapas na wyprzedaży a potem nie pasuje :/

Współpraca ze mną

Współpraca, moim zdaniem, jest wtedy, kiedy oboje mamy wspólny cel i na ten cel pracujemy.
Jeżeli będziemy grać na inne bramki, szanse na sukces są mniejsze.
Zobacz, co mogę Ci zaoferować, żeby wspólnie zrealizować cel, z którym przychodzisz.

Przejdź do zakładki Współpraca.

Wspieram