Zastanawiasz się czasami kim jest ta osoba po drugiej stronie? Koleżanka-blogerka. Przyjaciel poznany gdzieś na forum. Osoby z grupy internetowej, z którymi szczególnie „fajnie nam się gada”. Każdego dnia, czy w innym regularnym rytmie, poświęcasz im swój czas, dzielisz problemami czy pomysłami. Gdzie one trafiają? Kto jest po drugiej stronie? A kim Ty jesteś w […]
Witam Was w kolejnej odsłonie cyklu Klub Małych Odkrywców 🙂 Tym razem, ponieważ jestem totalnie pod kreską i przed wypłatą, a Fasolaki właśnie skończyli 23 miesiące życia, w ramach prezentu trzeba było wymyśleć coś z niczego 😉 Chcę się z Wami podzielić jednym z pomysłów na tanią zabawkę edukacyjną.
Ostatnio zastanawiałam się bez czego nie wyobrażam sobie rozwijania swoich blogowych pasji. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy wiele się zmieniło. Na początku wystarczał mi komputer, nawet nie laptop bo ten leżał w szufladzie i się kurzył. Z odskoku siadałam do stacjonarnego, gdy M. akurat nie pracował, albo nie było go w domu. A teraz zgromadziłam […]
Książeczki dla dzieci, o różnym stopniu zaawansowania, towarzyszyły i towarzyszą nam w zasadzie od początku. Pierwsze były te dla najmłodszych, czarno-białe, kontrastowe. Następne pojawiły się u nas bajeczki Brzechwy w niezliczonych ilościach, które są hitem do dziś a o ich poczytności mogą świadczyć pochrupane brzegi i wyrobione karty. Oczywiście pierwsze kilkanaście miesięcy życia Fasolaków obfitowały […]
Czy wiecie skąd się biorą dzieci ? Najczęściej dzieci przynosi bocian. W strefie umiarkowanej, część dzieci rodzice znajdują w kapuście. Jest jeszcze cała masa mitów na ten temat.
Z pamiętnika bliźniaków : czas płynie, wręcz pędzi, a chłopcy rosną. Już nie są takimi bobasami, jak chociażby, gdy pisałam ten post, gdy skończyli 9 miesięcy. Każdego dnia obserwuję jak urośli, jak kształtują się ich osobowości, jacy są od siebie różni: fizycznie i mentalnie. Nie mam porównania, ale myślę, że obserwowanie rozwoju bliźniąt, jednego na […]
W ciągu ostatnich 48 godzin w sieci było gorąco. Na ring wyszły mamy, dyskutując, która z nich ma TEN bezpieczny fotelik samochodowy . Brałam udział w takiej ognistej wymianie zdań… Nikogo nie urażę gdy powiem, że każda, jak jeden mąż, ma fotelik najbezpieczniejszy dla swojego dziecka. Te dyskusje nigdy się nie kończą.
Zjedzenie śniadania to jedna z najważniejszych i podstawowa czynność po wstaniu rano. Tego nie trzeba nikomu tłumaczyć. Śniadanie daje układowi trawiennemu sygnał do pracy – będzie nam przecież potrzebny przez cały dzień. Daje nam potrzebną energię by być gotowym do działania. A dzieci?
Wydaje się, że każdy wie o tym, że aby fotelik chronił nasze dziecko podczas wypadku, jego uprząż (lub pasy bezpieczeństwa) powinna być zapięta na lekkie ubranie, przylegając maksymalnie do ciała dziecka. Niedopuszczalne jest przewożenie dziecka w kombinezonie czy kurtce. Bo wtedy super-hiper-mega-wypasiony fotelik traci sens i swoje moce…
Każdego dnia tak wiele daję moim synom. Dałam im życie. Daję im rzeczy ważne i prozaiczne jak byt czy jedzenie. Daję Fasolakom chwile radości i nauki. Ale to nie jest tak, że rodzic ma tylko obowiązek dawać. Nie? Przekonajcie się jak wiele można brać z bycia rodzicem .
Moje kanały social media
Zawsze będziesz na bieżąco.